
Ambasada CHRL w Warszawie
Ul. Bonifraterska 1, wizy są wydawane od ul Wałowej.
Dział wizowy czynny: pn 13.30 - 15.30, śr. i czw. 9-11
Koszt wizy z pojedynczym wjazdem 150 zł (jeśli wydawana po 2-3 dniach) lub 100 zł (wydawana powyżej 3 dni). Aby otrzymać wizę trzeba złożyć wniosek z 1 zdjęciem, paszport oraz przedstawić bilet lotniczy w obie strony. Żadne dodatkowe dokumenty (zaproszenia, konto w banku, rezerwacja hotelu) nie są wymagane, ale to się może zmienić, zatem upewnij się przed złożeniem wniosku. Powyższe wymagania dotyczą tylko wyjazdu na tereny otwarte w Chinach. O ile wiem uzyskanie pozwolenia na wjazd do Tybetu jest dużo trudniejsze (i bardziej kosztowne). Osoby które planują wjazd lądem muszą albo urokiem osobistym oczarować pracowników ambasady, albo zdobyć bilet lotniczy, który jest potrzebny tylko w momencie składania wniosku. Pan przyjmujący aplikację oddaje go zaraz po sprawdzeniu czy dane zgadzają się z paszportem. By uzyskać wizę musisz posiadać paszport ważny minimum 6 miesięcy.
Polskie placówki w Chinach
Uwaga: LP tych adresów nie podaje, zatem lepiej je zabrać ze sobą!)
Ambasada Polska w Pekinie
1 Ri Tan Lu Jianguomenwai, 100600 Beijing (Pekin), PR China tel 0-086-10 6532-12-35
Wydział konsularny w tym samym budynku.
Konsulat Generalny RP w Kantonie
63 Shamian Main Street, Guangzhou 510130
tel 0-086-20 8186-50-09
Konsulat Generalny RP w Szanghaju
Jianguo Xilu 618, Shanghai, PR China
0-488621 6433-47-35, 6433-92-88
Co zabrałyśmy
Plecaki miały być lekkie - i takie były. Na grudniowe chłody myślę, że był to zestaw optymalny. Jadąc latem można część z tego zostawić, choć w górach może być rześko.
Ubrania
1 para spodni (ciemnych, bo z praniem będzie kłopot), polarowy dres (gruby, najlepiej 200), polarowa bluza (300), wełniane rajstopy, koszula flanelowa, 3 podkoszulki, bielizna, 3 pary skarpet (w tym 2 grube), cienka kurtka przeciwdeszczowa (ortalion, głównie przeciwwiatrowo), kurtka polarowa, rękawiczki, polarowa opaska na głowę (nie lubię czapek), adidasy (lepsze będą wygodne buty trekkingowe), klapki pod prysznic.
Różności
Nóż, saszetka na dokumenty (noszona pod ubraniem), saszetka na podręczne pieniądze, kosmetyczka (i kilka szamponów w saszetkach - na wyjeździe bardzo się sprawdzają), ręcznik, 10 zupek w proszku (dla zmiany diety), butelka aluminiowa na napoje (ma uszczelkę, zatem można do niej przelać colę lub piwo bez ryzyka iż wypłynie), latarka, śpiwór puchowy.
Leki
W nawiasie podaję to co ja najczęściej zabieram, ale można stosować inny odpowiednik leku.
Plastry, coś na przeziębienie (aspiryna), środek przeciwbólowy (apap), coś przeciwko biegunce (salotannal), pastylki do ssania na gardło i stany grypowe (boiron - homeogene 9 i strepsile). Ponieważ nie byłyśmy w terenach malarycznych nie zabrałyśmy nic przeciwko malarii. Bliższych informacji na temat występujących w Chinach chorób i wymaganych szczepień udziela Sanepid w Warszawie tel. 0-22/ 620-90-01.
Jedzenie w Chinach
Wszędzie można kupić chińskie zupki (1,5 - 3Y), niekiedy od razu z miseczką (3-5Y). Wszędzie, w eleganckim hotelu i w dormitorium dostaniemy termos z wrzątkiem. Posiłek w knajpce na ulicy (typu ryż + sosy z bambusami, mięsem, tofu etc) od 4 do 15 Y. Dania w knajpce ze stolikami wewnątrz od 10 do 50 Y. Warto upewnić się co do ceny zamawianego dania (najlepiej sprawdzić w karcie), bo znalazłam menu w niepozornej knajpce, gdzie ceny dochodziły do 120 Y... W Chinach zamawia się dania jedzone wspólnie z jednego talerza. To dobry pomysł, bo często porcje są jak dla chłopa od kosy. Do posiłku można zamówić colę (4-8Y) lub piwo (3-8Y), prawie zawsze dostaniemy też bezpłatnie zieloną herbatę. Dania je się palcami (jak uliczne naleśniki za 2Y) lub pałeczkami. Warto potrenować w domu, nie bacząc na ironiczne spojrzenia otoczenia. W końcu jedzenie (pałeczkami) to też sztuka!