Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Etiopia - powrót do raju
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Większość osób słysząc o Etiopii kojarzy ją z umierającymi z głodu dziećmi. W chwili obecnej dzieje się tak na południu, natomiast tereny dostępne do odwiedzania to typowy afrykański kraj, bez nadmiernego bogactwa, ale i bez dramatycznej nędzy. Trwająca wojna z Erytreą, jak dotąd nie stwarza zagrożenia przy podróżowaniu po reszcie kraju. W myślach nazywałam Etiopię rajem - tu bowiem znajdował się biblijny Eden, tutaj znaleziono Lucy - matkę ludzkiego rodzaju, tutaj wreszcie odnalazłam miejsca pełne piękna i harmonii. Więc po trzech latach znowu wróciłam.

Wiza

Jest problemem. Jak dotąd nie jest wydawana na lotnisku, choć podobno czasem się to udaje. Według etiopskiej administracji Polska wciąż podlega pod Moskwę (!), co oznacza że jeśli chcemy wyrobić wizę musimy pojechać lub wysłać tam paszporty. Moskwa Orlovo-Davidovsky per 6, tel. 280-16-16, 280-16-76, fax 280-66-08. Najbliższa placówka Etiopii (która jednak przez telefon odesłała nas do Moskwy) znajduje się w Niemczech: Bonn 1 Bretanne Strasse 1 tel. 23-30-41, fax 23-30-45. Cena wizy wynosi 56 USD.

Jeśli zabieramy paszporty pozostałych uczestników wyjazdu ze sobą, potrzebne jest zezwolenie MSW (bliższych informacji udziela Departament Rejestrów Państwowych ul. Pawińskiego 17/21 Warszawa, tel (22) 825-00-38). Ponadto każda z osób której paszport jest wywożony musi na to wyrazić zgodę (zeznanie osobiste w MSW lub potwierdzone notarialnie oświadczenie). Na te formalności warto zarezerwować ok. 5 dni. Przy wariancie załatwiania wizy przez Moskwę warto poprosić o przesłanie faxem aktualnego wniosku wizowego, aby go w Polsce wypełnić i podpisać (2 egz na osobę). W Nairobi (Kenia) wizę wyrobić można z dnia na dzień i kosztuje to też 56 USD (choć słyszałam też o 65 USD) Do wniosku wizowego potrzebne są dwa zdjęcia.

Opłaty lotniskowe

Przy lotach wewnętrznych trzeba zapłacić 10B przy każdym locie. Opłata lotniskowa przy wylocie z Etiopii wynosi 20$ (a nie 10$ jak podają przewodniki!), zaś wylot przy tranzycie kosztuje 10$ (zdzierstwo!). Planując zwiedzanie Etiopii samolotem należy uzbroić się w cierpliwość - co drugi lot się spóźnia i to czasem o kilka godzin.


Przed wyjazdem

Warto zaopatrzyć się w mapę i przewodnik, gdyż w Addis Abebie bardzo trudno jest cokolwiek sensownego dostać. Polecam wydaną przez węgierskich kartografów mapę Etiopii (do nabycia w "Sklepie Podróżnika"). Przewodnik najprościej jest kupić albo w Kenii albo - jeśli chcemy poczytać przed wyjazdem - ściągnąć go przez internet (pamiętając o hakerach czyhających na kartę!), adres księgarni: http://www.barnesandnoble.com Przesłali go w 10 dni po złożeniu zamówienia! Seria Bradt "Guide to Ethiopia" autor Philip Briggs jest chyba jedynym przewodnikiem w całości poświęconym temu krajowi. Podobno Lonley Planet także już wydało całościowe opracowanie, ale nie jest to pewna wiadomość, natomiast trochę informacji praktycznych można znaleźć na ich stronach internetowych: http://lonelyplanet.com

Nic tak nie zbliża ludzi jak oglądanie zdjęć. Zatem polecam zabranie kilku fotek dzieci (własne lub zaprzyjaźnione), swojej rodziny, domu, miasta. Na widok pocztówki "Pozdrowienia z Warszawy" nasz przewodnik w Bahar Dar spytał po co podróżujemy, skoro mieszkamy w tak pięknym mieście, zaś zdjęcia białych dzieci zawsze budziły furorę.

Zdrowie

Jak zwykle warto zadzwonić do Sanepidu w Warszawie (22) 620-90-01, chociaż Etiopia jest krajem stosunkowo bezpiecznym. Malaria występuje jedynie na terenach położonych poniżej 1800 metrów. Jeśli planujemy tylko zwiedzanie historycznego szlaku (Addis - jez. Tana - Gonder - Axum - Lalibela) latając samolotem to jesteśmy bezpieczni. Jeśli ma to być dłuższa wyprawa obejmująca Omo Vallely, Rift Valley, Gambela - zdecydowanie warto pomyśleć o lekach. Polecany jest Larium (Mefloquine). Oczywiście warto zabrać odstraszacze komarów (np. Autan) oraz przewiewną bluzę z długimi rękawami i długie spodnie. Pchły i pluskwy spotykane czasem w tanich hotelach to nie najmilsze towarzystwo, ale zasadniczo są nieszkodliwe.

 1 2 3 4 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Ludy z Doliny Omo U źródeł Nilu Błękitnego W kolebce ludzkości - Etiopia i Kenia
Tej autorki: Irlandia - podróż do krainy deszczowców Chiny zimą Laos - wyzwanie i przygoda   Pozostałe...

Opracowanie: Anna Olej

Autorka zaprasza na stronę: http://www.travelphoto.pl
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2001-09-02