Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Borżawa, Gorgany, Czarnohora - Dziennik podróży
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Niedziela Osa - Stohy - Wielki Wierch

Po sprawiedliwym (ale nie równym) podziale prowiantu wyruszamy przez krzale w stronę grzbietu Stohów. Początkowo wątła ścieżynka ginie w zaroślach, ale po chwili błądzenia natrafiamy na regularnie deptany płaj. Zaraz potem mamy sposobność poznać smak serpentyn, o których wspominał napotkany leśnik. Łoimy ostro pod górę. Zlani potem wychodzimy na jeden z bocznych grzbietów. Na północnym zachodzie widać już główny grzbiet Borżawy z jakimiś instalacjami, w dali doszukujemy się Pikuja. To nasza pierwsza nagroda za trud dojechania tutaj i wniesienia ciężkiego wora te paręset metrów. W drodze na Stohy jeszcze parę razy mijamy się z parą Czechów, wydających się beztrosko stąpać ze swoimi lekkimi plecaczkami (chyba nie mieli też ani mapy, ani kompasu, bo często się z nami konsultowali).

Stohy
Nie ma też krajobrazów, ujrzanych ze szczytu góry, jeśli nie było wędrowca, który wspiął się na szczyt, gdyż ów krajobraz jest nie tyle widokiem, ile poczuciem zwycięstwa. (...) Dla tego, kto zadowolony skrzyżował ręce na piersi, ów krajobraz jest czymś, na co składa się i oddech zdyszany, i ulga mięśni wypoczywających po wysiłku, i błękitniejący wieczór; jest także jakby radością z wprowadzonego ładu, bo każdy jego krok wprowadzał trochę ładu w bieg strumieni, ustawiał wierzchołki gór, wygładzał wiejskie drogi.

Przed nami Stohy z dwiema tajemniczymi białymi kulami, wg miejscowych pozostałością po jakiejś stacji radarowej. Lekko trawersujemy wierzchołek, kierując się w stronę Wielkiego Wierchu. Na przyjemnym plateau, trochę osłonięci od wiatru z północy, rozbijamy obóz.

Tęcza
Nieopodal znajdujemy miejsce po ognisku, trochę drzewa i ślady po rodakach w postaci resztek "Gazety Wyborczej". Woda znajduje się niestety opodal, misja jej lokalizacji zostaje zlecona specjalnemu pododdziałowi. Nagrodą za trudy dnia jest ryż z soją i mielonką oraz wieczorna tęcza.


Do początku

Poprzednia strona
 1 2 3 4 5 6 7 8 9... 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Ukraina - Rumunia Ukraina 8 dni objazd + 8 dni wypoczynek   Pozostałe...
Tych autorów: Targ wielbłądów w Rijadzie Madain Salih - saudyjska Petra Arabia Saudyjska   Pozostałe...

Opracowanie: Karol Łuszczyk, Katarzyna Łuszczyk

Autorzy zapraszają na stronę: http://www.galeria-inspiro.pl
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-11-11