Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Fraser Island - urok piaszczystej wyspy
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Fraser Island to największa, piaszczysta wyspa świata. Znajduje się na Morzu Koralowym przy wybrzeżach Australii, jakieś 320 km od Brisbane, tam gdzie zaczyna się tworzyć Wielka Rafa Koralowa. Między wyspą a stałym lądem jest zatoka, do której w okresie od sierpnia do października przypływają wieloryby.

Odpoczywają one tu ze swoim potomstwem przed dalszą wędrówką w stronę Antarktydy. Dużą atrakcją są organizowane w tym czasie wycieczki statkami, dzięki którym można podpłynąć i z bliska przyjrzeć się tym ogromnym ssakom.

Rzut oka na mapę
Wyspa jest długa na 123 km, a szerokość jej wynosi od 10 do 35 km. Badania archeologiczne stwierdziły osadnictwo Aborygenów na wyspie już 5000 lat temu. Zostali oni jednak wyniszczeni przez choroby przyniesione przez białych lub przeniesieni przez misje chrześcijańskie na stały ląd. Przez wiele lat wyspa była zapomniana, do czasu, gdy dużo ludzi przybyło na nią, gdy zaczęto odkrywać złoto w Australii. Nie było jednak na niej zbyt wiele minerałów i znowu opustoszała. W latach sześćdziesiątych XX wieku zaczęto wyręb drzewa. Na szczęście skończono go po kilku latach, co na dobre wyszło przyrodzie wyspy. Właśnie przez wzgląd na przyrodę, w 1971 roku utworzono tu park narodowy. Dosyć wcześnie wyspa została odkryta dla turystyki i w latach trzydziestych przyjeżdżały już na nią zorganizowane wycieczki.

Ze względu na niepowtarzalny krajobraz i bogaty przyrodniczo obszar Fraser Island została wpisana w 1992 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Na wyspie nie ma asfaltowych dróg, a komunikacja odbywa się po wyjeżdżonych w piachu traktach. Wpuszczane są tu tylko samochody z napędem na cztery koła, których wjazd trzeba rezerwować z pewnym wyprzedzeniem, ponieważ liczba wjeżdżających osób też jest kontrolowana.

Wyspa na horyzoncie!
Razem ze znajomymi, którzy mają samochód 4 WD, postanawiamy spędzić na wyspie ferie wielkanocne. Ładujemy całe wyposażenie pod sufit samochodu, bo musimy wziąć ze sobą wszystko, co potrzebne jest do życia na kempingu przez kilka dni. Następnego dnia wstajemy o 4 rano, łyk gorącej herbaty, obmycie twarzy, ostatnie pakunki lądują na samochód i... w drogę!

Mamy przed sobą ponad 300 kilometrów, żeby dojechać do Hervey Bay, skąd wyrusza nasz prom. Mimo wczesnej pory, ruch na drodze jest duży i widać, że wszyscy spieszą na świąteczny wypoczynek. Bez przeszkód docieramy na miejsce i wjeżdżamy na prom, gdzie ładują samochody na ścisk.

Za przepłynięcie promem w obydwie strony płaci się $A 60 za samochód z kierowcą, a każdy następny pasażer płaci dodatkowo $A 5. Podróż trwa około 30 minut. Dookoła rozciąga się spokojny ocean i widać wokół małych wysepek drzewa mangrowe, które żyją w morskiej wodzie. Po zjechaniu z promu wjeżdżamy na piaszczystą drogę, która jednak jest tak wyjeżdżona, że użycie napędu na cztery koła właściwie nie jest potrzebne. Na bocznych drogach już tak dobrze nie jest.

Docieramy do naszego kempingu w środku wyspy. Jest ładnie położony na polanie sosnowego lasu, a i rozbitych namiotów nie ma zbyt dużo. Obok płynie Wanggoolba Creek.

 1 2 3 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Australia Melbourne i okolice Jesień w Granitowej Krainie   Pozostałe...
Tych autorów: Wietnam - podróż do lat młodości Moje Indie Lourdes - wizyta w mieście pielgrzymów   Pozostałe...

Tekst: Waldemar Rakoczy
Zdjęcia: Waldemar Rakoczy, Richard Stawiarski
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2000-08-19