Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Australia
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

McKenzie Lake, Fraser Island w Queensland.  Australia, styczeń 2004. Na zdjęciu największa wyspa piaskowa na świecie, z olbrzymim słodkowodnym jeziorem. Miejsce fascynujące, dobrze znane w Australii. Woda w jeziorze jest krystalicznie czysta, latem ciepła jak w wannie.  Po wyspie można podróżować tylko samochodem z napędem na cztery koła, nie ma tu utwardzonych dróg, tylko piaskowe.

McKenzie Lake, Fraser Island w Queensland. Australia, styczeń 2004. Na zdjęciu największa wyspa piaskowa na świecie, z olbrzymim słodkowodnym jeziorem. Miejsce fascynujące, dobrze znane w Australii. Woda w jeziorze jest krystalicznie czysta, latem ciepła jak w wannie. Po wyspie można podróżować tylko samochodem z napędem na cztery koła, nie ma tu utwardzonych dróg, tylko piaskowe.

Fraser Island w Queensland. Australia, styczeń 2004. Postój na plaży. Wracając na prom nie zdążyliśmy przed przypływem oceanu. Woda w czasie wysokiego stanu podnosi się nawet do 2 metrów i plaże w niektórych miejscach są nieprzejezdne. To właśnie nas spotkało - zostaliśmy uwięzieni na krótkim odcinku drogi bez możliwości przejazdu do przodu i do tyłu, na około 4 godziny, w upale 35 stopni. To było kolejne, ekscytujące przeżycie dla naszej rodziny z Polski.

Fraser Island w Queensland. Australia, styczeń 2004. Postój na plaży. Wracając na prom nie zdążyliśmy przed przypływem oceanu. Woda w czasie wysokiego stanu podnosi się nawet do 2 metrów i plaże w niektórych miejscach są nieprzejezdne. To właśnie nas spotkało - zostaliśmy uwięzieni na krótkim odcinku drogi bez możliwości przejazdu do przodu i do tyłu, na około 4 godziny, w upale 35 stopni. To było kolejne, ekscytujące przeżycie dla naszej rodziny z Polski.

Port Arthur, Tasmania. Australia, kwiecień 2005. Wybrzeża Tasmanii, najmniejszego stanu Australii. Jest to przepiękne miejsce do robienia zdjęć, jeszcze bardzo dzikie, bez przemysłu, z klimatem zbliżonym do polskiego.

Port Arthur, Tasmania. Australia, kwiecień 2005. Wybrzeża Tasmanii, najmniejszego stanu Australii. Jest to przepiękne miejsce do robienia zdjęć, jeszcze bardzo dzikie, bez przemysłu, z klimatem zbliżonym do polskiego.

 1 2 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Melbourne i okolice Jesień w Granitowej Krainie Przez Australię do Góry Kościuszki   Pozostałe...

Zdjęcia: Włodek Wilanowski
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa zdjęcia.
Wszystkie zdjęcia i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2005-08-22