Termin: 26.VII. - 25.VIII.2004-11-11
Uczestnicy: Katarzyna Dyrda, Ania .Dębowska, Danusia Żywczak, Paweł Miśkowiec, Andrzej Muszyński
Trasa: Kraków-Warszawa-Terespol-Brześć-Moskwa-Ułan-Ude-Iwołgińsk-Ułan-Ude-Sliudianka-Mondy-Munku Sardyk-Mondy-Sliudianka-Pik Czerskiego-Listwianka-Irkuck-Chużyr-Irkuck-Moskwa-Brześć-Kraków
Koleją transsyberyjską jeździ coraz więcej turystów. Bajkał, Sajany, Chamar-Daban, Irkuck to miejsca, gdzie coraz częściej słychać polską mowę, no może prócz Sajanów, ciągle dzikich i tajemniczych. Dlatego nie piszę obszernej relacji, jakich nie brakuje w Internecie, a ograniczę się do informacji, które wydają się najbardziej praktyczne.
Przewodniki, mapy
Wyd. "Bezdroża" - Szlak transsyberyjski.
Wyd. "Bezdroża" - Bajkał - morze Syberii.
Mapy Olchonu, Sajanów, Chamar-Daban ciężko dostać w Polsce. Na dworcu w Sliudiance można kupić dobre mapy okolic Bajkału, Sajanów i wiele innych.
W Irkucku jest z tym różnie. W domu knigi mieli bardzo mało map i przewodników. W księgarni internetowej
http://www.bezdroza.com można kupić mapę Bajkału.
Wiza
Wyrobienie wizy trwa około miesiąca. Można tego dokonać za pośrednictwem biur podróży. W Krakowie usługę tę oferuje Akademicki Klub Przygody "Czajka" (220 zł). Należy bardzo uważać, by wyraźnie wpisać daty wjazdu i wyjazdu. Radzę unikać pobytu na terenie Rosji po upływie czasu, na jaki wystawiona jest wiza. Mogą być poważne problemy.
Uwaga! Datę wjazdu na teren Rosji należy liczyć od przekroczenia granicy polsko-białoruskiej!
Pogranicznik wyjaśnił nam, że tam dalej już "granicy niet, Białoruś i Rosja to jedno". Niewiedza kosztowała nas 6 dolarów łapówki.
Waluta
W czasie naszego pobytu w Rosji dolar wahał się od 28.5 - 29 rubli, natomiast euro 34 - 35 rubli.
10 rubli to około 1.20 zł.
Gdyby komuś zostały ruble białoruskie lub hrywny, może je wymienić na Dworcu Białoruskim. Obszedłem pół Moskwy i tylko tu udało mi się to zrobić.
Poza tym w Moskwie nie ma najmniejszego problemu z wymianą pieniędzy, jednak przed wyruszeniem w podróż koleją syberyjską warto wymienić nieco więcej, gdyż np. w Ułan-Ude były spore problemy ze znalezieniem czynnego kantoru (w godzinach wieczornych udało nam się wymienić pieniądze w kasynie przy rynku, ale po fatalnym kursie - 1USD=26 rubli). W Irkucku znajduje się duża liczba kantorów.
Transport
Z Terespola do Brześcia jeździ kilka pociągów dziennie. Przejazd kosztuje równowartość 1 euro.
Bilety z Brześcia do Ułan-Ude z przesiadką w Moskwie kosztowały 115 dolarów. Kupiliśmy w Brześciu już w czasie wyprawy i nie było z tym problemu. Jednakże zdajemy sobie sprawę, że mieliśmy sporo szczęścia - bilety na transsybir warto kupić wcześniej, np. we Lwowie.
Bilet z Brześcia do Moskwy - 46000 rubli białoruskich tj. ok. 700 rubli rosyjskich wagonem plackartnym. Obszczyj kosztuje 470.
W Ułan-Ude warto wybrać się do klasztorów buddyjskich w Iwołgińsku. Można tam dotrzeć marszrutką z centrum np. nr 130 za 15 rubli do Iwołgińska, a do samych klasztorów dopłaciliśmy jeszcze po 5. Z powrotem spod klasztorów pod przystanek marszrutek dojechać można taksówką - zapłaciliśmy razem 40 rubli i dalej do Ułan-Ude marszrutką za 15.
Ułan-Ude do Sliudianki jechaliśmy obszczyjem za 150 rubli w warunkach mocno wschodnio-orientalnych, ale jest co wspominać.
Jak dostać się do Mondów?
Generalnie radzę nie liczyć na dobrodziejstwo cywilizacyjne, jakim jest rozkład jazdy autobusów.
W Sliudiance podszedłem o 6.30 do autobusu z napisem Orlik, który
zgodnie z wcześniej zdobytymi wskazówkami za kilka minut miał ruszyć w stronę tej miejscowości mijając po drodze m. in. Mondy. Patrzę - na siedzeniu leży kompletnie pijany kierowca a obok siedzi jego towarzyszka w podobnym stanie... No to pytam - to do Orlika jedzie, na co pani odrzekła - jak kierowca będzie chciał to pojedzie... Autobus do Orlika odjeżdża ponoć codziennie o 5.20.
Na dworcu stoi grupka kierowców gotowych zawieść bogatych zachodnich turystów do Mondów za nie mniej niż 1000 rubli na osobę. Zdecydowaliśmy pojechać do Kułtuka, gdzie jest większa szansa złapania czegoś np. z Irkucka. Autobus do Kułtuka kosztuje 8 rubli. Tam na przystanku " Awtosztranc" w sklepie spożywczym zostawiamy niepotrzebny bagaż, który odbierzemy w drodze powrotnej. Po chwili łapiemy marszrutkę za 50 rubli/os do rozstaju drogi do Arszanu. Tam po kilkunastu minutach dogadujemy się z Buriatem, który za 140/os dowozi nas do Mondów. W tych rejonach ludzie zdają sobie już sprawę, że na turystach można sporo zarobić, dlatego nie sądzę, że ktoś będzie miał problem z transportem.