Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Zobaczyć Everest
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Kocham góry, ich majestat i surową urodę. Jeszcze w czasach studenckich podczas kolejnych wakacji przewędrowałem z plecakiem wszystkie odcinki głównego szlaku naszych gór: od Stogu Izerskiego do Halicza. Potem przyszła kolej na legendarne Kilimandżaro. Wreszcie zapragnąłem zobaczyć najwyższą górę świata. Był koniec października - początek sezonu turystycznego w Himalajach - gdy znalazłem się w Katmandu.

Tragarz na szlaku
Kraina leżąca w Himalajach na południe od Everestu nazywa się Solu Khumbu. Tereny te zamieszkują słynni ludzie gór - Szerpowie. Z cywilizowanego świata, ze stolicy Nepalu prowadzi w tamte strony jedna tylko wysokogórska szosa, zbudowana z pomocą Chińczyków i Szwajcarów, okresami w kilku miejscach nieprzejezdna ze względu na osuwające się kamienne lawiny i osypiska ziemi. Kończy się w wiosce Jiri, do której można dotrzeć autobusem lub ciężarówką - w zależności od stanu drogi. Ale dalej można poruszać się tylko pieszo...

Agencje turystyczne z Katmandu organizują dla zagranicznych gości grupowe wyprawy do Solu Khumbu. Odległość dzielącą Jiri od stóp Everestu pokonują one zazwyczaj w ciągu 14 dni, przy czym ekwipunek i bagaż turystów niesiony jest przez nepalskich tragarzy. Koszt uczestnictwa w takiej wyprawie wynosi około 50 dolarów za każdy dzień wędrówki. Mając trochę szczęścia i nieco więcej pieniędzy, można skrócić tę wycieczkę o 6 dni, lecąc małym samolotem na lądowisko w Lukli, znajdujące się na górskim płaskowyżu zawieszonym ponad przepaścią, mniej więcej w połowie trasy.

A co pozostaje komuś z cienkim portfelem, kto w dodatku pojawił się tu samotnie? Zaopatrzony w mapę i dobry przewodnik "Lonely Planet" decyduję się wyruszyć z Jiri samodzielnie. Z treści książki wynika, że codziennie czeka mnie 6 do 8 godzin wędrówki zboczami zielonych wzgórz, pracowita wspinaczka zakosami na grzbiety i przełęcze, a potem strome zejścia do mostków wiszących na stalowych linach nad rzekami, na dnie dolin. I znów ostro pod górę...

Trasa wiodąca pod Everest prowadzi w górę wąwozu górskiej rzeki Dudh Kosi. Tyle że, aby dotrzeć w rejon dolnego biegu tej rzeki, trzeba przejść w poprzek kilka innych, głębokich himalajskich dolin. Autor mojego przewodnika skrupulatnie obliczył, że suma podejść na trasie z Jiri na turnię Kala Pattar, skąd jest najlepszy widok na najwyższą górę świata, przekracza 9000 metrów, a więc wysokość samego Everestu...

 1 2 3 
Następna strona


O tych krajach: Zobaczyć Nepal Nepalska przygoda Twarze Nepalu   Pozostałe...
Tego autora: Pistą do Timbuktu Na wyspach Pacyfiku...

Opracowanie: Wojciech Dąbrowski

Autor zaprasza na stronę: http://www.kontynenty.net/s3plpodr.htm
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-04-07