Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Goście Allaha
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Sklepienie meczetu. Shiraz
Przerażenie Bogdana było ogromne, ale Allah widocznie nad nim czuwał, bo na dworcu spotkał mnie i moją żonę. Cóż było robić, gdy wyszło na jaw, jakie zamiary ma Pers. Nagle Bogdan stał się naszym odnalezionym kuzynem, który koniecznie musi wracać do domu, bo mama czeka i chory dziadek chce widzieć wnuka. Co prawda Pers się burzył, ale nasze "niedźwiadki" były tak przekonujące, że odpuścił, a my z nowym znajomym udaliśmy się na parsi-colę i już wspólnie, bez Irańczyka, zwiedziliśmy bazar.

Na dachu meczetu. Kaszan
Bardzo pomocna okazała się znajomość farshi przez moją żonę, Agę. Gdyby nie jej wywody, facet narobiłby Bogdanowi kłopotów. Kilka razy nawet próbował ciągnąć go za ręce. Na szczęście my także byliśmy wytrwali. Zatem ostrożnie z zaproszeniami Irańczyków, bo bez języka człowiek staje się potulny jak baranek i sam może dać się wyprowadzić na manowce.

Zaratustriańska świątynia ognia. Isfahan
Bohaterem trzeciej przygody również jestem ja. Miejsce: ruchliwa ulica w Teheranie, w centrum. Idziemy sobie z żoną, wcinamy ciacha, słońce praży, ale słodycz ciastek wprowadziła nas w błogostan. Wtem podbiega do nas jakiś dobrze ubrany małolat i zaczyna się drzeć. Gdy przełknęliśmy, okazało się, że młody człowiek to persona z policji obyczajowej. Ciężka sprawa. Ze strażnikami rewolucji nie ma żartów.


Do początku

Poprzednia strona
 1 2 3 4 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Z Teheranu do Afganistanu Podpatrywanie Bliskiego Wschodu Notatki z Iranu   Pozostałe...

Opracowanie: Marek Zakrzewski
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-02-15