Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Południowa Anglia - dla wielbicieli ogrodów i architektury
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Południowa Anglia przybrała obecny kształt przed kilkudziesięcioma tysiącami lat. Północną Europę pokrywał lodowiec, a Anglia leżała na jego skraju. Nie było jeszcze kanału La Manche. Dopiero rzeki, powstające w wyniku topnienia lodowców, połączyły się w prarzekę, a ta spływając do najbliższego morza wyżłobiła kanał.

Południe Anglii jest pagórkowate - górki Downs i The Weald wypiętrzyły się w wyniku napierania na Europę płyty afrykańskiej. Proces ten trwa nadal - pasma ciągle jeszcze "rosną", podobnie jak Alpy. Charakterystyczne białe skały są pozostałością trzeciorzędowego morza, w którym "szybko", bo 1 milimetr rocznie, odkładały się wapienne muszle. Nad brzegiem morza fale podmywają te wapienne skały, w niektórych miejscach obrywają się one, tworząc pionowe ściany. Wędrując po wybrzeżu koło Beachy Head trzeba uważać, żeby nie spaść, choć spoglądanie "w przepaść" 170 metrów jest wielką pokusą. Kilometrami ciągną się łąki z pasącymi się owcami, wieje morski wiatr, pachnie świeżością.

Beachy Head
Na południu Anglii osiedlali się kolejni zdobywcy: Celtowie, Rzymianie, plemiona germańskie, Normanowie. Winchester był pierwszą stolicą Anglii - od IX do XIII wieku. Dzięki przepływającemu w pobliżu Golfsztromowi regiony te są cieplejsze i bardziej słoneczne niż reszta Wyspy. Tu swoje domy "wiejskie" (poza Londynem) miała arystokracja i "gentry" - niższa szlachta i bogate mieszczaństwo. Ich życie koncentrowało się w tych domach - do Londynu jeżdżono tylko na sesje parlamentu, w sprawie interesów i zimą na bale i do teatru.

Atrakcją południowej Anglii jest zwiedzanie pałaców i ogrodów. Z lektury Jane Austen wynika, że już przed 200 laty istniała tradycja zwiedzania prywatnych pałaców i parków arystokracji. W "Dumie i uprzedzeniu" Elisabeth i jej wujostwo przejeżdżają koło siedziby Pembroke i po uzyskaniu pozwolenia gospodyni zwiedzają galerię rodu i sale pałacu. Potem idą do parku (...) Elisabeth zachwyca, że park sprawia wrażenie naturalnego krajobrazu. Tak jest też w parku krajobrazowym Petworth, który zwiedziliśmy. Samochód zostawiliśmy na parkingu "Petworth-garden", który jest położony na końcu parku, trzy kilometry od pałacu. Szliśmy przez łąki, wzgórza, z widokiem na jeziora, rzeczki i malownicze grupy drzew. W dolinach pasły się jelenie. Przypominałam sobie sceny powieści i miałam wrażenie, że jej bohaterowie lada chwila pojawią się na ścieżce.

Joachim jako wielbiciel Jane Austen chciał też odwiedzić jej dom w Chatwick. W domu tym nie ma prawie żadnych autentycznych pamiątek po pisarce, ale ciekawe jest, jakie były rozmiary domów "gentry" pod koniec XIX wieku: malutkie pokoje, skrzypiące schody, miniaturowe meble. Byliśmy też przy grobie Jane Austen w katedrze w Winchester.

Zwiedzanie domów i ogrodów - za opłatą - stało się dostępne dla szerokiej publiczności po pierwszej wojnie światowej. Już pod koniec XIX wieku imperium zaczęło upadać, a pierwsza wojna światowa pociągnęła za sobą ogromne zadłużenie państwa. Wprowadzono tak wysokie podatki, że właściciele nie mogli uporać się z utrzymaniem domów. Wiele z nich zniszczało lub zostało sprzedanych. Po drugiej wojnie światowej wprowadzono przepis, dzięki któremu podatnik miał otrzymać ulgę podatkową, jeśli zobowiąże się do udostępnienia domu dla publiczności przez co najmniej 30 dni w roku. Drugą możliwością była ustawa o utworzeniu towarzystwa ratowania spadku kultury narodowej: National Trust. Właściciele oddawali domy towarzystwu w zamian za jego utrzymanie i pielęgnację. W indywidualnych umowach ustalano prawa właścicieli do korzystania z byłej posiadłości - co najmniej było to prawo dalszego zamieszkiwania domu.

National Trust jest obecnie drugim co do wielkości właścicielem ziemskim w Anglii. Należą do niego całe regiony, na przykład wybrzeże i łąki koło Beachy Head, a także dwa tysiące pałaców, zamków i siedzib arystokracji. National Trust wydaje co roku bardzo dobry, aktualizowany przewodnik po swoich zabytkach.

Zwiedzanie ogrodów i domów "stately home" jest w Anglii bardzo popularne. Anglicy w ogóle interesują się bardzo ogrodnictwem. W czasach kolonialnych przywożono egzotyczne rośliny i wypróbowywano ich przydatność w klimacie angielskim, organizowano ekspedycje "plant hunting", wymieniano doświadczenia w hodowli nowych gatunków. Teraz także wszystkie ogrody prywatne, które widzieliśmy, były niezwykle zadbane, z ciekawymi, często rzadkimi roślinami. Przechadzając się po "zwykłych" miejscowościach widać różne cuda: przycięte kunsztownie bukszpany, stawy i rzeczki z roślinami wodnymi, całe "firany" pnących róż, glicynii i clematis. W porze największej oglądalności główne stacje telewizyjne pokazują programy ogrodnicze.

 1 2 3 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Tej autorki: Afryka dla początkujących - Północna Tanzania i Zanzibar 2005 Haga i Rotterdam Kraków dla cudzoziemców   Pozostałe...

Opracowanie: Elżbieta Simon
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2002-07-29