Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Patagonia - kraina gór i wiatrów
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Od dawna marzyłem, aby dotrzeć na kraniec świata. Jednym z takich symbolicznych "krańców" była Patagonia - smagana wiatrami kraina na końcu Ameryki Południowej. I oto pewnego listopadowego dnia marzenie zaczyna się spełniać - samolotem chilijskich linii lotniczych docieramy do położonego najdalej na południe na kontynencie południowoamerykańskim miasta Punta Arenas.

Szczelna zasłona chmur rozstępuje się tuż przed lądowaniem. Pod nami widać rozległe, porośnięte rzadką, karłowatą roślinnością równiny, a na dalszym planie surowe, pokryte śniegiem góry. Obrazu dopełniają ciemne, niemal granatowe wody Cieśniny Magellana.

Miasto wita nas niezbyt gościnnie, ale typowo dla tego zakątka świata - silnym deszczem i wiatrem. Niezrażeni aurą natychmiast po znalezieniu hoteliku ruszamy na spotkanie z dziką patagońską przyrodą. Postanawiamy obejrzeć kolonię ptaków występujących jedynie w tym regionie świata - pingwinów Magellana. Ptaki te gnieżdżą się tylko w kilku miejscach w okolicach Punta Arenas, a największym ich skupiskiem jest rezerwat nad Zatoką Otway.

Po kilkunastu kilometrach jazdy szosą wzdłuż brzegów Cieśniny Magellana deszcz przestaje padać. Skręcamy w gruntową drogę prowadzącą przez bezludny krajobraz chilijskiej pampy. Jedynymi żywymi stworzeniami, które pojawiają się tu i ówdzie pośród niewielkich pagórków, są nandu, miejscowe strusie. Wreszcie po półtorej godziny jazdy docieramy do brzegów zatoki Otway. Pogoda gwałtownie się zmienia - pojawia się słońce, wydobywając piękno zatoki, otoczonej od północy surowymi, śnieżnymi pasmami górskimi. Oczywiście cały czas towarzyszy nam wiatr wiejący z siłą dobrych kilku stopni w skali Beauforta. Na szczęście ostre, popołudniowe słońce dodaje optymizmu.

Ruszamy zatem od bramy rezerwatu po specjalnie położonych pomostach (aby nie niszczyć wrażliwej roślinności) na spotkanie tutejszych mieszkańców, czyli pingwinów Magellana. Są one chyba najmniejsze z rodziny pingwinów, mają ok. pół metra wysokości. Żyją w norach wykopanych w niewielkich pagórkach, gdzie w porze lęgowej składają jaja. My byliśmy właśnie w takiej porze, mieliśmy zatem sposobność oglądać pingwiny stróżujące u wejścia do swych nor, wypełniające bardzo poważnie swe rodzicielskie obowiązki. Jednak większość tych wesołych ptaków przebywała w morzu lub na brzegu. Ich obserwacja ze specjalnie przygotowanych pomostów przysporzyła nam dużo wrażeń i radości.

 1 2 3 4 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Argentyna - 7 cudów natury Kanion rzeki Atuel Parana - fragment z życia Wielkiej Rzeki   Pozostałe...
Tego autora: W dżungli Borneo

Tekst i zdjęcia: Zbigniew Bochenek
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2004-12-06