Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Ciekawe a niedoceniane w Syrii i Jordanii
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Aleppo - najbardziej azjatyckie miasto Syrii
Aleppo

Drugie co do wielkości miasto Syrii, 3 miliony mieszkańców. Dla większości podróżników wjeżdżających z Turcji do Syrii jest to pierwsze zetknięcie z Azją. To tutaj właśnie uczyliśmy się przechodzić przez ulicę (tak, tak, w Syrii to wcale nie takie proste), zjedliśmy pierwszego dwunastokilogramowego arbuza, zamieszkaliśmy w hotelu (u Krokodyla Poligloty - nie wiadomo dlaczego większość turystów odwiedzających Aleppo zatrzymuje się właśnie tutaj) znajdującym się przy uliczce pełnej warsztatów z oponami samochodowymi.

Aleppo to chyba najbardziej azjatyckie miasto kraju. Souki (kryte bazary) są najmniej komercyjne (w przeciwieństwie na przykład do tych z Damaszku) i nastawione na miejscowych klientów, a nie turystów.

Hama

O ile przewodniki zachęcają do odwiedzenia Hamy głównie z powodu norii - wielkich kół młyńskich, wykorzystywanych dawniej do nalewania wody do akweduktów - o tyle dla mnie to przede wszystkim wielki skansen starych samochodów. Po odwiedzeniu wszystkich większych miast Syrii mogę stwierdzić, że właśnie w Hamie można spotkać najwięcej archaicznych mercedesów, buicków, opli i innych potężnych aut z błyszczącymi, chromowanymi chłodnicami.

Kościół chrześcijański w Maaluli
Maalula

Ta chrześcijańska wioska położona jest 60 km na północ od Damaszku. Według mnie absolutne "must see" w Syrii. Jedno z nielicznych miejsc na świecie (albo nawet jedyne), gdzie do dzisiaj można usłyszeć język staroaramejski (język Chrystusa). Miejscowość położona jest na zboczach malowniczej doliny o skalistych brzegach. Dodatkowym elementem przyciągającym turystów jest największe zagęszczenie sklepów z alkoholem w całej Syrii. Dojazd stopem lub autobusem z Damaszku za 12 SP (około 0,25 USD).

Quinaitra

Kiedyś miasteczko u stop Wzgórz Golan, a dzisiaj to, co po nim zostało. Istny skansen, kawałek najnowszej historii. Całkowicie zniszczone podczas wojen syryjsko-izraelskich w latach 60. i 70.

Szpital w Quinaitrze zniszczony podczas wojen syryjsko-izraelskich w latach siedemdziesiątych
Dojazd z Damaszku mikrobusem (1 godz.; 0,5 USD); na ostatnim posterunku ONZ (w sumie chyba 5 razy policja i wojsko sprawdza paszporty i pozwolenie) do busa wsiada policjant w cywilu (rodzaj ochrony). Na początku informuje nas, co wolno, a czego nie wolno (fotografowanie, itp.), a potem oprowadza po różnych ciekawych miejscach. Wielkie wrażenie robi szpital podziurawiony jak sito kulami z karabinów maszynowych.

Amman

Wiele osób nie docenia tego miasta. Turyści na ogół traktują je jako miasto tranzytowe, z którego uciekają do flagowych atrakcji Jordanii: Perty i Wadi Rum. Mnie jednak podobał się ten uliczny gwar, trochę bardziej europejski od syryjskiego, ale nie mniej ciekawy. Jest tu trochę czyściej niż w Syrii, ale i ceny trzy razy wyższe. Można tu zobaczyć namiastkę bliskowschodniego świata petrodolara. Wystarczy znaleźć jakiś czyściutki placyk, gdzie mercedesy eski stoją przed bankami o nazwach typu "Quwait Bank", czy "Saudi Gulf Bank"; nazwy mówią same za siebie. Poza tym ponieważ Amman leży prawie 800 m nad poziomem morza, jest tu nieco chłodniej niż w innych miastach, które odwiedziliśmy (średnia temperatura latem to 33 stopnie, w Damaszku 40 stopni).

 1 2 3 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Odyseja - 3200 lat później, czyli rowerem do Troi Śladami Stasia i Nel Przewodnik Tarnów-Przemyśl-Suczawa-Bukareszt-Stambuł-Tbilisi   Pozostałe...
Tego autora: Chiny on-line Notatki z Iranu Iran. Migawki   Pozostałe...

Opracowanie: Paweł Manczyk

Autor zaprasza na stronę: http://www.paul.z.pl
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2001-03-20