Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Marokańska pustynia - po raz pierwszy
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Kuszą miejscowe atrakcje. Wielbłądy - przejażdżka po pustyni. Narty - zjazd na wydmach. Teraz nic z tego, może wieczorem...

Wieczorem, po błogim, przelewającym się dniu, gdy robi się wreszcie chłodniej, wybieramy się na dłuższy spacer w stronę ergu. Po drodze jak dzieciaki pakujemy garście pustynnego piachu do kieszeni. Pilnujemy się jednak bardzo, gdyż po jakimś czasie tracimy z oczu nasz kemping, a wszystko wokół wydaje się takie samo: bliźniacze pagórki, kępy traw. Idzie się ciężko, nogi grzęzną w gorącym piasku. Do tego myśl mrozi widok zachodzącego słońca (teraz chwilami idziemy po omacku, a co dopiero po zmierzchu...), dlatego co pewien czas upewniamy się co do drogi powrotnej. Nie udaje się nam wejść na najwyższą wydmę Ergu Chebbi - droga na skróty nie jest tak łatwa, jak sądzilimy, piach osuwa się spod nóg, ruszamy się w ślimaczym tempie: jeden krok pod górę oznacza dwa kroki w dół. Tym razem musimy zrezygnować, zaczyna się ściemniać.

Saharyjska noc to też przeżycie. Duszna, niezwykle rozgwieżdżona, z gwiazdami na wyciągnięcie ręki i przejrzystym powietrzem niosącym daleko najmniejszy szmer, nie mówiąc o charczeniu wielbłądów. Nie da rady zasnąć kamiennym snem, zresztą przecież nie co dzień rozbija się namiot tak blisko Sahary!

Z żalem wyjeżdżamy następnego dnia rano, nim słońce zacznie porządnie grzać. Z taksówką nie mamy już żadnych problemów, zabiera wszystkich chętnych z kempingu. Znów czeka nas godzina jazdy w kurzu i pyle kamienistej pustyni drogą do Risani. Jest to też początek naszego powrotu do domu.


Do początku

Poprzednia strona
 1 2 3

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Expedycja Mahrab Maroko - wrota Afryki Maroko   Pozostałe...
Tej autorki: Grecja biało-niebieska Klasztory Meteory

Opracowanie: Marta Danowska
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-01-01