Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Pod Etną
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Jak wykorzystać przerwę w szkole i zobaczyć miejsce tak odległe jak Sycylia? No i wspiąć się na najwyższy wulkan Europy? Oto relacja z ośmiodniowego wypadu na Sycylię.

Razem z kumplem Przemkiem postanowiliśmy coś zrobić z przerwą świąteczną i ruszyć tyłki. W czasie gdy nasi kochani rodacy w Polsce lali się wodą i odpoczywali po kolejnych dniach obżarstwa, my włóczyliśmy się po największej wyspie Morza Śródziemnego.

Trasa jak zwykle - klasyczna, czyli: Kłodzko - Praga - Żelezna Ruda (pociągiem około 30 zł). Następnie autostop z granicy czesko-niemieckiej przez Monachium, Innsbruck, Brennero - Brenner (około 10 godzin, jeżeli masz szczęście). W naszym przypadku trochę to trwało i musieliśmy przenocować pod kościołem, gdzieś w Bawarii. Nocleg ten przypominał mi horrory z czasów niemieckiego kina lat 30. i takie rodzynki jak "Nosferatu" Herzoga. Cóż, jakoś przeżyliśmy.

Wenecja
Podróż przez Włochy to już inna historia. Kupiliśmy wcześniej bilet Euro Domino Junior ważny przez 3 dni (265 zł). I tu mieliśmy malutki problem. Otóż zamierzaliśmy podróżować po Italii więcej niż 3 dni. W tej sytuacji można postąpić w dwojaki sposób. Pierwszy polega na niewpisywaniu niczego do rubryk, w których powinna znaleźć się data dnia podróży. Wpisuje się ją dopiero wtedy, gdy pan konduktor sobie zażyczy. Drugi sposób jest mniej moralny. Mianowicie przerabia się daty. Nie będę się w to wgłębiał, ale trochę sobie po Włoszech pojeździliśmy. Po 19 godzinach znaleźliśmy się na Sycylii. Przeprawa promowa to żaden problem. Pociąg po prostu wjeżdża na prom w częściach i po 40 minutach jest na wyspie.

Pierwszą noc spędziliśmy w Cefalu, małym, uroczym miasteczku. Powłóczyliśmy się po ciasnych uliczkach, a pod wieczór wdrapaliśmy się na La Roccę - ogromną skałę, górującą nad miasteczkiem. Ze szczytu rozlega się oszałamiający widok na zatokę, Cefalu i okolicę. Noc była bardzo chłodna, ale przetrwaliśmy ją dzięki zakupionej zawczasu butelce półwytrawnego wina (4 marki).

Zniszczone ulice w Palermo
Kolejny dzień to Palermo - miasto mafii, komisarza Cataniego i innych "ośmiornic". Miasto od razu wywiera duże wrażenie. W Palermo są dzielnice, które po zbombardowaniu przez Aliantów w czasie drugiej wojny światowej nie zostały dotąd odbudowane. Osobiście bardziej sobie cenię włóczenie się po najgorszych slumsach niż zwiedzanie kościołów, zabytków i innych takich miejsc, gdzie spotkasz wyłącznie turystów. Miasto jest głośne, agresywne, należy uważać na kieszonkowców. Można też wyskoczyć autobusem 398 z Piazza dell Indipendenza do Monreale - małej mieściny, leżącej 8 km od centrum Palermo. Warto tam wpaść dla samych tylko mozaik i przepięknych widoków na zatokę.

 1 2 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Sycylia Listopadowa Wenecja Europa z biletem Interail   Pozostałe...
Tego autora: Konkwista on-line! Zapiski Gwatemala '98 Kolorado i zachodnie stany   Pozostałe...

Opracowanie: Bartek Pogoda

Autor zaprasza na stronę: http://bartpogoda.net
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-07-06