Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Krym
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Przepych pałaców miesza się ze śmierdzącymi toaletami. Jeśli masz pokój z umywalką, to nie oczekuj, że ujrzysz wodę płynącą z kranu. W hotelu recepcja wyznaczy ci godzinę kąpieli.

Turystyka ekstremalna

Po rosyjskim i ukraińskim, nasz język jest najczęściej słyszany na ulicach półwyspu. Krym stał się modny i przyciąga kolejne pokolenie Polaków. Już nie przemytników-handlarzy, ani partyjnych braci, którym zafundowano egzotyczną wycieczkę. Typowy polski turysta ma wielki plecak, przewodnik, nie potrafi czytać po rosyjsku, dogaduje się na migi i znosi uwagi typu: - Co? Dwadzieścia dolarów to dużo za pokój dla czterech osób? Jak to jest, że Rosjanie mają pieniądze, Ukraińcy też, a Polakom zawsze drogo? - nie mogła pojąć kobieta oferująca mieszkanie na wynajem. Nie wiedzieć czemu, nie potrafiła dostrzec różnicy, iż o ile wschodni Słowianie traktują Krym jako wymarzony kurort i pozwalają sobie na przywilej odwiedzania go tylko najzamożniejsi z nich, z Polski jadą tam najodważniejsi, najbardziej żądni przygody. Zazwyczaj studenci, którzy mają więcej czasu niż pieniędzy. Choć widywałem i takich, którzy fundowali sobie przelot w obie strony za 1300 zł, mając świadomość, że pobyt będzie znacznie tańszy niż w dotychczas odwiedzanych krajach Europy Zachodniej.

Nieco wiedzy

- A ten Krym to gdzie właściwie jest? - kilkakrotnie słyszałem to pytanie od wykształconych Polaków w różnym wieku. Więc trochę wiedzy nie zaszkodzi. Patrząc na mapę masz szansę zauważyć, że na wschodzie graniczymy z państwem o nazwie Ukraina - to taki kraj, do którego możemy wjeżdżać bez wiz i przebywać na jego terytorium do 90 dni. Miejscem szczególnie popularnym w tym państwie jest Krym - półwysep położony nad Morzem Czarnym. Gdybyś był spragniony dalszych podróży, możesz popłynąć stamtąd do Rosji, Gruzji czy Turcji. Zazwyczaj jednak Ukraińcom, Białorusinom i Rosjanom (a raczej szczęśliwym wybrańcom spośród ponad 200 milionów obywateli) wystarczają tutejsze atrakcje.

Krym ma status autonomicznej republiki. Wyjątkiem od tej reguły jest Sewastopol - wraz ze swoją Flotą Czarnomorską bezpośrednio podlega pod Kijów. Półwysep zajmuje pow. 27 tys. km kw., zamieszkuje go ok. 2,6 mln ludzi. Szacuje się, iż 64% ludności stanowią Rosjanie, 24% Ukraińcy, 10% Tatarzy Krymscy, powracający z Uzbekistanu do swoich rdzennych ziem od 1991 roku. Dominującym językiem jest rosyjski. W miejscach publicznych znajdziesz jednak napisy po ukraińsku, których nie rozumieją zarówno rosyjskojęzyczni turyści, jak i ludność tubylcza. Najpopularniejszą i najdroższą miejscowością Krymu jest Jałta, słynie ona przede wszystkim z łagodnego klimatu i temperatury wody w morzu, średnio 25 st. C, w najcieplejszych dniach dochodzi i do 29 st. C. - Nie wiem jak tu ludzie wypoczywają, taki tłum. A ta woda to ciepła jest nie od słońca, tylko od nagrzanych ciał plażowiczów - przekonywał mnie mieszkaniec Jałty.

Pierwsze starcie

Granicę zazwyczaj przekraczamy w Medyce. Możemy ją przejechać (klimatyzowany autobus do Lwowa - 15 zł), co zabiera ok. 3-4 godzin, lub dojechać busem, przekroczyć pieszo (od 7.00 do 19.00), znów wsiąść w busa, a potem w pociąg do Lwowa. W wariancie drugim wcisną wam ubezpieczenie zdrowotne (dobrowolne!!! wg ambasady ukraińskiej) - zatem nie wyjdzie taniej i na pewno mniej wygodnie.

Jak jesteś zamożny, to pewnie będzie cię stać na ukraiński samolot za ok. 500 zł do Symferopola i z powrotem, ale biletów brak. Pozostaje kolej. Pociąg z Lwowa do stolicy Krymu musi przejechać ok. 1300 km, trwa to ok. 25-26 godzin. Podróżować możesz w wagonie z 54 kuszetkami (płackarta) za 33 zł lub w czteroosobowym sypialnym przedziale (kupe) za 53 zł. Dla burżujów jest i klasa luks, tylko dwie osoby w przedziale, i tylko 144 zł.

- Nie macie biletów, to pewnie przez dwa tygodnie stąd nie wyjedziecie - straszą polskojęzyczni lwowiacy, oferujący pokój za 20 zł od osoby. Część z nich to zubożali kombatanci, proszący o wsparcie, bo walczyli za wolność naszą i waszą. Szczególnie waszą.
- Nie ma biletów - usłyszałem. Upierałem się jednak, że przyjechałem z daleka, że bardzo mi zależy, i że wdzięczny będę.
- Jeden już jest... - natychmiast zmieniła się sytuacja.
- Ale nas dwoje.
- A na jednym łóżku spać nie możecie?

Na Ukrainie normą jest rezerwacja telefoniczna z dużym wyprzedzeniem. Szczególnie dziwnie jest w Symferopolu, gdzie przedsprzedaż biletów (do 45 dni) odbywa się w budynku oddalonym ok. 15 minut od dworca. Im bliższy termin wyjazdu, tym łatwiej o bilet. Pojawiają się zwroty biletów i nowe pociągi. Mniej bystrym Polakom kasjerki potrafią sprzedać połączenia z przesiadkami zamiast bezpośrednich i w ramach wdzięczności doliczyć po 10 zł do każdego biletu.

 1 2 3 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Ukraina - Rumunia Ukraina 8 dni objazd + 8 dni wypoczynek   Pozostałe...

Tekst: Ernest Foltyniak
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2005-01-31