Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Wyspy Wschodnich Karaibów
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Albert Lawrence - najlepszy przewodnik na Dominice
Nazwa Małe Antyle nie każdemu od razu mówi, o co chodzi i gdzie to "coś" się znajduje. Trudno przecież odgadnąć, że pod tą nieco szyderczą nazwą kryje się długi łańcuch kilkudziesięciu pięknych wysp, oddzielających od wschodu Morze Karaibskie od Atlantyku. Dlatego też osobiście wolę dużo bardziej elegancką i adekwatną nazwę tych wysp - Wschodnie Karaiby. Prawda, że brzmi lepiej?

W przeciwieństwie do Wielkich Antyli (przede wszystkim Kuba, Jamajka, Puerto Rico i Hispaniola, a na niej Dominikana i Haiti), Małe Antyle - o przepraszam, Wschodnie Karaiby - to wyspy raczej nieduże, a niekiedy tak małe, że można je obejść w jeden dzień. Dzięki temu w czasie dobrze zorganizowanego wyjazdu można odwiedzić sporą ich część, choć nie ma co liczyć na to, że uda się zawitać na wszystkie wyspy. No, chyba że ktoś wyjedzie tam na kilka miesięcy. Niestety, nie należymy do osób, które mogą sobie pozwolić na tak długi urlop, więc na przełomie stycznia i lutego 2003 r. udaliśmy się w tamtym kierunku tylko na dwa tygodnie. Oto kilka słów na temat tego wyjazdu...

Jedna z zatok Dominiki
Od północy łańcuch wysp wschodniokaraibskich tworzą: Anguila, St. Martin, St. Berthelemy, Saba, St. Eustatius, St. Kitts i Nevis, Antigua i Barbuda, Montserrat, Gwadelupa, Dominika, Martynika, St. Lucia, St. Vincent i Grenadyny, Barbados, Grenada, Trynidad i Tobago. W trakcie naszego wyjazdu dotarliśmy tylko do kilku wysp znajdujących się w południowej części łańcucha. Zaczęliśmy od Martyniki, potem była Dominika, z której udaliśmy się na znajdującą się w pobliżu Gwadelupy wyspę Terre-de-Haut, następna w kolejności była należąca do Grenadyn malutka Mayreau oraz St. Lucia.

Wodospady są jedną z wielu atrakcji Dominiki
Naszym środkiem transportu między wyspami, a także bazą noclegową był jacht. Pomyślicie pewnie, że w związku z tym wyjazd musiał być strasznie drogi, ale uwierzcie mi, że jak na tak odległe i piękne miejsce, koszty, jakie ponieśliśmy, nie były wygórowane. Szczegóły podaję pod koniec relacji, w części zawierającej kilka informacji praktycznych. Jeśli sądzicie, że jesteśmy wytrawnymi żeglarzami, również się mylicie - pływanie jachtem pomiędzy Wyspami Karaibskimi (i nie tylko) nie musi się wiązać z posiadaniem jakichkolwiek uprawnień żeglarskich. Wystarczy bowiem wyczarterować jacht ze skipperem i mamy problem z głowy.

 1 2 3 4 5 
Następna strona

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Tego autora: Tobago Tobago. Na peryferiach Morza Karaibskiego

Opracowanie: Bartek Skotak
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa opowieść.
Wszystkie opowieści i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2003-06-16