Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Malta
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Wybrzeże klifowe
Malta niewątpliwie jest dość egzotyczna jak na warunki europejskie. Stanowi połączenie - dość udane - tego, co włoskie i angielskie, z akcentami azjatyckimi. Przyciąga olbrzymią ilością zabytków - od najstarszych, mających około 7000 lat, do tych z ostatniego wieku. Słowem, miejsce godne odwiedzenia, zwłaszcza gdy nie mamy pomysłu, jak spędzić wolny tydzień w maju. Maj to zresztą dobry okres na zwiedzanie Malty, ponieważ pogoda jest bardzo ładna, ale jeszcze nie upalna, mało turystów, a co za tym idzie - niższe ceny. Bywało, że jako jedyny zwiedzałem te mniej popularne miejsca. Generalnie na Malcie poza miastami prawie nie widać ludzi, wszyscy siedzą w domach albo jadą samochodem, więc czasami nie ma nawet kogo zapytać o drogę.

Warto też powiedzieć dwa słowa o komunikacji na wyspach. Plan z trasami autobusów można znaleźć w informacji na lotnisku. Kursują prawie wszędzie, a podróż po wyspie najlepiej zacząć z głównego terminalu autobusowego w Valetcie. Stąd można się dostać w każdy zakątek, natomiast poruszanie się między innymi miejscowościami jest raczej niełatwe. Ale ponieważ Malta nie jest wyspą wielką, jeżeli chcecie dostać się do sąsiedniej miejscowości, najlepiej zrobić sobie spacer. W promieniu 30-45 minut drogi zawsze znajdzie się jakiś zabytek, który warto zwiedzić. Do każdej miejscowości dochodzi najczęściej jedna linia autobusowa, czasami więcej - więc raczej nie można się pomylić.

Kaktusopodobna roślinka w jednym z wielu parków w okolicach Valetty
Wiele do życzenia pozostawia organizacja ruchu i oznakowanie przystanków. Autobusy zatrzymują się TYLKO na żądanie. Jak nie pociągniesz za sznurek lub nie wciśniesz guziczka, autobus się nie zatrzyma. Najlepszą metodą jest jechanie do najdalej wysuniętej miejscowości, którą zaplanowaliśmy tego dnia zwiedzić. Zazwyczaj jest to ostatni przystanek i wszyscy wychodzą. Wracając spacerkiem, oglądajcie to, co jest do obejrzenia po drodze, a gdy już będziecie mieli dość, wystarczy złapać autobus wracający do Valetty. Żeby się zatrzymał, trzeba pomachać, sama obecność na przystanku to, niestety, za mało :-). Bilety kupuje się u kierowcy, więc dobrze mieć drobne.

Wszelkie informacje na temat chyba wszystkiego, co jest do zobaczenia na Malcie, można uzyskać w informacji turystycznej na lotnisku. Naprawdę byłem pod wrażeniem ilości folderów wydanych w kilku językach.

Morze w maju jest już bardzo ciepłe, ale nie widziałem nikogo, kto by się kąpał. Mało piaszczystych plaż i kamieniste wybrzeże sprawiają, że trzeba się naszukać fajnego miejsca, żeby popływać. Ale przecież jak ktoś chce mieć plaże, to raczej wybiera się w inne rejony Morza Środziemnego.

Okno z widokiem na zatokę - niestety, nie można wynająć pokoju z tym widokiem, została tylko ściana
Ceny jak w Polsce: jedzenie w knajpie od 20 do 50 zł, małe piwo od 5 do 8 zł, butelka wina od 5 do 20 zł. Za jednoosobowy pokoik w 3 klasy guesthous'ie ze "śniadaniem kontynentalnym" (czyli tylko chleb, dżem, masło i kawa lub herbata) - 55 zł. Sporo niedrogich hotelików jest w Valetcie na uliczce Św. Urszuli, niektóre z ładnym widokiem na Wielką Zatokę. Ja mieszkałem w Midlandzie, prowadzonym przez kilka pań. Miłe i czyste miejsce, ale miałem niefart - dostałem pokój, w którego otworze wentylacyjnym mieszkało ptactwo. O 6 rano nie mogłem już spać, aż do czasu, gdy przypomniałem sobie o zatyczkach do uszu. Zatyczki generalnie polecam, bo jeżeli nie ptactwo, to na pewno obudzą was dzwony jednego z setek kościołów, a na 100% któryś z nich będzie właśnie za rogiem. W pobliżu jest też market, gdzie można kupić niedrogo jakieś pamiątki (raczej cepelia) lub ciuchy, jeżeli na przykład, tak jak ja, zapomnicie krótkich spodenek. Przydaje się legitymacja studencka. Dzięki niej często można wejść za darmo do niektórych zabytków albo zaoszczędzić 20 zł. Ceny wstępu wahają się od 5 do 40 zł. Ta ostatnia dotyczy normalnego biletu do studia filmowego - szczerze mówiąc, nie polecam - małe i nudne. Najczęściej bilety kosztują 10 - 20 zł.

Typowa klaustrofobiczna uliczka na Malcie
Dla kogo Malta? Jeżeli interesują cię zabytki i historia, masz ochotę odpocząć od zgiełku wielkiego miasta i nie masz zamiaru smażyć się na zatłoczonych plażach, to Malta powinna ci się spodobać. Przypuszczam, że w szczycie sezonu moje przekonanie o spokoju na wyspie mogłoby zostać podważone, ale kto normalny pcha się gdziekolwiek w sezonie...

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Malta Malta
Tego autora: Przez Australię do Góry Kościuszki Z dołu globu - Park Lemington

Opracowanie: Marek Trojanowski
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 2000-06-12