Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Kilka rad dla wybierających się do Turcji
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Kilka słów o tym, co warto zabrać z Polski, a właściwie czego zabierać nie należy:

Jedzenie w Turcji jest tanie, dlatego puszki można sobie darować. Garnków, patelni i butli gazowych też nie trzeba ze sobą brać, o ile nie zamierza się chodzić po górach i gotować samemu. Jedzenie w tureckich lokantisi jest bardzo smaczne i porównywalne w cenie do naszego.

Namiot, śpiwór oraz karimatę też można zostawić w Polsce, gdyż w Turcji jest mnóstwo tanich pensjonatów i hoteli (średnio 6,80 $ za pokój dwuosobowy, przeważnie z WC i prysznicem), kempingi zaś nieliczne i położone z dala od centrum miast. Wyjątek stanowi Kapadocja, gdzie namiot się przydaje z racji malowniczego położenia pól namiotowych. Przydaje się również wtedy śpiwór, bo noce w Kapadocji są chłodne, nawet w środku lata.

Filmy do aparatów - poza okolicami atrakcji turystycznych - są w cenie porównywalnej albo wręcz zaskakująco niższej od polskiej. Np.: Konica 36/100 kosztowała w Stambule równowartość 7,80 zł.

Płaszcze przeciwdeszczowe i ciepłe ubrania też się raczej nie przydadzą. Jedna bluza i powiedzmy koszula flanelowa w zupełności wystarczy.

Sprężynowce, kastety, broń gazowa lub palna - odniosłem wrażenie, że Turcja to kraj pod wieloma względami bezpieczniejszy niż Polska. Poza tym mogą być problemy na granicy. :-)

Co natomiast WARTO wziąć ze sobą:

Legitymację studencką ISIC - upoważnia do korzystania z 30% zniżki na kolej, czasami również udaje się coś na nią stargować (np.: w biurach przewozowych) (koszt 16 zł).

Legitymację zniżkową GO '25 - upoważnia do darmowego wstępu do muzeów i na wykopaliska na terenie całej Turcji . Dodatkowo dostaje się bezpłatne ubezpieczenie NNW i KL, gwarantowane przez Amplico S.A. (koszt 16 zł, zwraca się po jednym dniu intensywnego zwiedzania w Stambule).

Przewodnik Lonely Planet "Turkey" w wersji oryginalnej - drogi, ale naprawdę warto go mieć. Nasza polska wersja LP (tłumaczenie, wydawnictwo Pascal) okazała się do bani. Niekompletna - informacje dotyczyły jedynie Stambułu, wybrzeża egejskiego i śródziemnomorskiego, nic o Kapadocji, nic nawet o stolicy - Ankarze. Przeterminowana - wprawdzie rok wydania 1996, ale informacje w niej zawarte były mocno nieaktualne, czego nieraz doświadczyliśmy na własnej skórze. W czasie naszej podroży wiele razy byliśmy zmuszeni uzupełniać wiadomości z książek LP napotkanych ludzi. (koszt ok. 70 zł).

Wielofunkcyjny scyzoryk - wiadomo po co.

Latarka - przydaje się na kempingach oraz przy myszkowaniu w jaskiniach, pieczarach, tunelach i kominach kapadockich.

Saszetka na dokumenty i pieniądze do wieszania na szyi.

Sandały trekkingowe - ja ich nie miałem i bardzo tego żałowałem.

1 para długich spodni/długa sukienka + chusta na głowę - niezbędne przy zwiedzaniu meczetów.

Drobne upominki dla ludzi, którzy okazali wam bezinteresowną pomoc, np.: breloczki z polskim godłem, naklejki, tego typu duperele... przepraszam. Weźcie ich dużo, bo Turcy to naprawdę mili i pomocni ludzie.

Barszcz czerwony w proszku - jak ktoś lubi.

Zeszyt - przydaje się do robienia notatek, jak również do prowadzenia konwersacji rebusowej, gdy ani język, ani ręce nie wystarczają.

Sznurek - tysiąc zastosowań, przede wszystkim do wieszania wypranych ubrań. W przypływie rozpaczy można też się na nim powiesić...

Dodatkowe uwagi dotyczące tego, co WARTO wziąć ze sobą:

Rozmówki Polsko-Tureckie ułatwiają życie (najlepiej przed wyjazdem nauczyć się paru zwrotów o rodzinie (matka, ojciec, brat, siostra, narzeczeni (hehe), etc.)

Śpiwór, karimatę, namiot - przydają się nie tylko w Kapadocji: można się rozbić pod jakimś zameczkiem, w sadzie (mniam)...

Kartę Visa - w Turcji w małych mieścinach jest więcej sklepów honorujących Visę i bankomatów niż w naszej ukochanej stolicy.

Ciepłe ubrania...: zabrać, zabrać, deszczyk też czasami pada, a jeżeli jedziesz w stronę Dogubayazit, Nemrut etc. (jakieś tereny wyżej położone), to ciepłe rzeczy się przydadzą, chyba że lubisz marznąć wieczorami...

Jeszcze garść uwag:

W Turcji przydaje się śpiwór jeśli mieszka się w najtańszych miejscach, nędznych hotelach, na dachach lub w ogrodach. Namiot i karimatę można sobie wtedy darować.

Warto wziąć ze sobą kartę PeKaO S.A. dodawaną do eurokonta - bankomatową i gwarancyjną do euroczeków. Dzięki znaczkowi EC jest ona akceptowana w prawie wszystkich bankomatach w Turcji, jakie widzieliśmy. Pozwala podjąć liry, gdy się trafia o 3 w nocy do Stambułu.

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Odyseja - 3200 lat później, czyli rowerem do Troi Przewodnik Tarnów-Przemyśl-Suczawa-Bukareszt-Stambuł-Tbilisi Sam z samym, sobą czyli rowerem przez Turcję   Pozostałe...
Tych autorów: Turcja i Iran, Pakistan, Indie Turcja. Opowieść z podróży

Opracowanie: Bartosz Kozłowski
Cenne uwagi: Tomasz Jerzy Zwierzchoń, Jacek Pliszka
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1998-10-19