Strona główna
Strona główna
Opowieści
Opowieści
Dobre rady
Dobre rady
Galeria
Galeria
Recenzje sprzętu
Recenzje sprzętu
Konkurs
Konkurs!
Odsyłacze
Odsyłacze
Kontakt
Kontakt
Szukaj
Kilka praktycznych porad o Islandii
Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

Żeby się dostać na Islandię, która jak każda wyspa jest otoczona zewsząd wodą i to dość dużą, nie można złapać stopa albo siąść wygodnie w tani pociąg. Trzeba się na parę dni "zaokrętować" na promie przemierzającym Atlantyk albo przelecieć się samolotem. O promach płynących z Danii na Islandię z dwudniowym przystankiem na Wyspach Owczych można dowiedzieć się dużo na stronach przewoźnika - SMYRIL LINE http://www.smyril-line.fo (ceny i rozkład jazdy). W skrócie: cała podróż z przystankiem trwa 5 dni, a kosztuje ok. 2000 koron duńskich w jedną stronę (ceny różne w zależności od sezonu), prom dopływa do wschodniego wybrzeża wyspy - do Seydisfjordur (przeciwległy koniec wyspy względem Reykjaviku). Promy pływają też podobno ze Szkocji, ale nic mi bliżej na ten temat nie wiadomo. Samolotem, wiadomo, bliżej, wygodniej... i w tym wypadku trochę taniej, jeśli wybierzecie jakieś czarterowe połączenie z Niemiec. Nie radzę korzystać z LOT-u (cena ponad 2200 zł w obie strony). W każde wakacje kilka linii lotniczych wozi tysiące turystów z Niemiec na Islandię, no i z tych połączeń korzystają też Polacy latający na wyspę. O połączeniach można się dowiedzieć pod adresem firmy Katla http://www.katla-travel.is, cena biletu ok. 350 $ w obie strony, loty raz na tydzień, w niedziele z Berlina albo z Monachium, niestety, dosyć trudno o takie tanie bilety (nie wiem, czy można kupić w Polsce), warto jednak poszukać. Podobnie jak prom, również i samolot nie dowiezie nas od razu do stolicy - Reykjaviku. Samolot ląduje w Keflaviku, 45 km na zachód od stolicy. Są tam regularne połączenia busowe (8 $), ale nawet tam funkcjonuje autostop.

Autostop, choć mało znany na wyspie, doskonale spełnia swoje zadanie. Nam udawało się podróżować bez większych problemów w grupie "dwie + jeden", a zatrzymywały się głównie kobiety. Wzdłuż wybrzeża można autostopem objechać całą wyspę, jednak czasami na wschodzie można chwilkę poczekać. Nie próbowaliśmy za to łapać stopa wewnątrz wyspy na drogach górskich i chyba nie polecam tego rodzaju wyczynów.

Komunikacja autobusowa działa na Islandii nieźle, do odległych zakątków wyspy raz dziennie kursują autobusy, niestety, są dosyć drogie (za 200 km ok. 20 $). Można też korzystać z licznych linii autobusów turystycznych na najpopularniejszych trasach. Ceny pewnie są trochę niższe.

W Reykjaviku nie jest zbyt ciekawie, no chyba że ktoś lubi bujne życie nocne, może zostać tu parę nocek. W czerwcu i lipcu nie ma na Islandii czegoś takiego jak noc, pomimo to życie nocne kwitnie w każdy weekend w kilku pubach i dyskotekach. Uwaga na ceny trunków w barach (cena kufla piwa ok. 8 $ !!!). Jeśli już mowa o przyjemnościach cielesnych, to trzeba koniecznie w Reykjaviku albo gdziekolwiek na wyspie wykąpać się w gorącym basenie, których w stolicy jest siedem (m.in. koło pola namiotowego i schroniska młodzieżowego). Odwiedzając nowy basen w nieco oddalonym od centrum Árbćr, można przy okazji zobaczyć zwykłą, islandzką nieturystyczną dzielnicę. Jednorazowy bilet wstępu na baseny kosztuje 2-2,5 $, a dla maniaków kąpieli albo pływania polecam karnety 10- albo 30-krotne!!!! (pojedyncze wejście z takim karnetem na pewno wychodzi taniej :-).

Noclegi są chyba najdroższe na Islandii; w najtańszym miejscu - w schronisku młodzieżowym za gołe łóżko trzeba zapłacić ok. 20 $, miejsce na kempingu 3-8 $ za osobę (namiot wliczony w cenę). Ale generalnie można znaleźć miejsca biwakowania na dziko, choć nie ma tam drzew, żeby się można było tradycyjnie "zaszyć w krzakach".

Na Islandię nie wolno oficjalnie wwozić żadnej żywności, więc czasami celnicy się czepiają, ale znane są niepisane przypadki łamania przepisów celnych z 20-kg plecakiem wałówki. Warto spróbować, bo supermarkety z tanią żywnością są tylko w miastach, w pozostałych miejscach są kioski z "wszystkim", nastawione cenowo na turystów. Generalnie żywność jest bardzo droga.

W kwestii komunikowania się z Islandczykami nie ma żadnych kłopotów - prawie wszyscy znają angielski, bo w telewizji puszczają filmy w oryginalnej wersji językowej z napisami na dole.

W wielu rybackich wioskach na północnym zachodzie i wschodzie, gdzie są przetwórnie rybne, można spotkać wielu Polaków, słynących na Islandii z solidności i pracowitości. Wspomnieć też trzeba, że raz w miesiącu (3 niedziela miesiąca) w Reykjaviku jest polska msza odprawiana przez polskiego księdza w kościele Maríukirkja Eyafjallajökull (dzielnica Breidholt).

Najlepsza pogoda do zwiedzania wyspy to koniec maja - początek czerwca. Gdzieniegdzie leży jeszcze wtedy śnieg, nocy już prawie nie ma, a pogoda jest "wyżowa" - wspaniała, nieograniczona widoczność, rześkie powietrze (4-8 st. C), przechodzą tylko przelotne deszcze, które przestają być przelotne ok. 10 lipca i leje przez 6 tygodni, tak że lipiec i początek sierpnia są całkiem mokre.

Odzież oczywiście powinna być nieprzemakalna (spodnie też), bo deszcze islandzkie słyną z tego, że są "poziome", a czasami padają nawet do góry, jak porządnie zawieje.

Nie liczcie na to, że na biwaku można rozpalić ognisko. Nie ma czym palić z wyjątkiem północnego wybrzeża, gdzie można czasem znaleźć trochę drzewa na plaży (drzewo przypływa samo z Syberii). Gaz turystyczny można kupić w sklepach turystycznych i na kilku dużych kampingach (nie można go przywieźć w samolocie).

No i jeszcze jedna sprawa - Grenlandia. Niby to blisko i można by przy okazji pobytu na Islandii wyskoczyć na największą wyspę świata. Niestety, ceny połączeń lotniczych (400 - 500 $ w obie strony z Reykjaviku do Kukllsuk na małej wysepce na wschodnim wybrzeżu Grenlandii) zniechęcają nawet niemieckich turystów z nabitymi portfelami. Jeśli już ktoś ma wielką ochotę na Grenlandię, to lepiej już zorganizować wypad oddzielnie. Z Kopenhagi za 600 - 700 $ (w obie strony) są połączenia z zachodnim wybrzeżem Grenlandii + transport łodzią wzdłuż wybrzeża, szczegóły pod adresem http://www.greenland-guide.dk/gla/flights/cph-routes.htm

Waluta - islandzka korona (1 $ = 70 koron). Jeśli ktoś lubi przeliczać na złotówki, to ceny islandzkie wystarczy dzielić przez 20 i otrzymuje się cenę polską.

Kilka islandzkich adresów

Prognoza pogody: http://www.halo.hi.is/fcst
Generalne informacje o Islandii: http://www.zocalo.net/iceland
Najtańszy supermarket tzw. "zezowata świnia": http://www.bonus.is

Zagłosuj na tę publikację | Zasady konkursu | Wersja do druku

O tych krajach: Islandia O Islandii słów parę...
Tych autorów: O Islandii słów parę...

Opracowanie: Zbigniew Małolepszy
Cenne uwagi: Marta Ewa Bartoszek
Bardzo chętnie zamieścimy Państwa "dobre rady".
Wszystkie "rady" i uwagi prosimy kierować pod naszym adresem.
redakcja@tramp.travel.pl
Ostatnie uaktualnienie: 1999-03-15