
W sierpniu 2001 roku podróżowałem po Ukrainie różnymi środkami lokomocji: pociągiem, autokarem, samochodem i pieszo. Najgorsze wrażenia mam z podroży nocnym pociągiem - brudno, ciemno, podejrzane towarzystwo i okrutnie się wlecze. Odległość Kołomyja-Lwów (300 km) pokonał w 10 godzin. Pociąg zatrzymuje się na każdej stacji, mimo że jest dalekobieżny. Miałem miejsce w wagonie plackartnym - taki niby-sypialny, ale przedziały nie mają drzwi. Prawie na każdej stacji wsiada lub wysiada jakieś towarzystwo, często podpite lub z niedokończona butelką gorzałki. Zdecydowanie wolę pieszo.
Najlepszym dla niewielkiej grupy, do 10-ciu osób jest minibus. Cena wywoławcza - 1 hrywna za 1 km, zależna od pory dnia (rano taniej, bo kierowca może jeszcze kogoś znaleźć na drogę powrotną), można się targować. Już w Przemyślu można taki busik wynająć za hrywny lub złotówki. Własnym samochodem też można podróżować, ale trzeba pamiętać o bardzo złym stanie dróg, szczególnie tych bocznych (kto to pozna nie będzie już narzekać na stan polskich dróg). Na skrzyżowaniach na ogół brakuje drogowskazów i trzeba zdobywać języka, aby upewnić się co do drogi.
Moje wyobrażenie Ukrainy było oparte głównie na trylogii Sienkiewicza. Te wszystkie jary, porohy i dzikie pola widziałem oczami Skrzetuskiego. Zbaraż, Kamieniec Podolski, Chocim wyobrażałem jako niewielkie forteczki, po których dziś niewiele śladów zostało. Myliłem się - zabytków jest więcej niż we wschodniej Polsce i są w całkiem niezłym stanie, jeśli weźmiemy pod uwagę wieloletni brak konserwacji. Co można zobaczyć:
Brody
Ruiny dawnej twierdzy z XVII wieku, mury jeszcze zachowane, ale w bardzo złym stanie. Na terenie twierdzy dawny pałac Potockich, przerobiony na blok mieszkalny. W mieście są również ruiny synagogi, w bardzo złym stanie.
Buczacz
Ruiny zamku z XIV wieku (z historii - traktat buczacki z 1672). W dobrym stanie ratusz z XVII wieku(odnowiony). Zabytkowe centrum w renowacji.

Chocim (Chotyn)
Stary polski zamek obronny na stromym brzegu Dniestru w zadziwiająco dobrym stanie (25 km na południe od Kamieńca Podolskiego). Tylko cerkiewka na terenie twierdzy jest odnowiona, reszta w stanie z czasów wojen polsko-tureckich. Wały obronne wokół twierdzy pochodzenia późniejszego.
Czarnohora
Do tej grupy górskiej można dostać się również z Jaremczy, wygodniej jednak z Worochty lub turbazy na Zaroślaku (pod Howerlą). Warunki sanitarno-higieniczne nie najlepsze, ale turbaza się rozbudowuje. Wstęp na teren parku ograniczony. Najlepiej skorzystać z tutejszych przewodników lub goprowców. Na terenie parku narodowego nie wolno biwakować, ale wielu turystów nic sobie z tego nie robi licząc się z jakąś symboliczną (?) karą nakładana przez strażników parku. Kilka miejsc noclegowych w biostancji na trasie z Zaroślaka na Porzyżewską.